środa, 9 września, 2026

Aleksander Piwoński  ( 1953 – 2026) Reprezentant Solidarności zwycięskiej, ale nie w pełni spełnionej

Udostępnij

Zapisz

Kiedy równo 10 lat temu w 2016 roku, razem z Alkiem Piwońskim, żegnaliśmy naszą dobrą, wspólną Koleżankę, Elżbietę Pacułę Przewodniczącą Sekcji Krajowej Pracowników Telekomunikacji (SKPT) NSZZ Solidarność , rozmawialiśmy o tym, jak trafnie zebrać całość jej dokonań,  jaki tytuł dać wspomnieniom o niej. Tak powstał tekst w Tygodniku Solidarność (TS 614/2016) pt. „Reprezentantka Solidarności zranionej”. Ten tytuł od razu mówił coś ważnego: przez wrogów, obcych i swoich Ela była nie raz raniona, ale dzielnie to znosiła, dalej robiąc swoje.

Teraz podobnie, jak o Eli,  chcę opowiedzieć Wam o Alku: kim był dla Solidarności Regionu Mazowsze i czym Solidarność była dla Niego!!!Jaki dorobek po 46 latach pracy i walki Aleksander po sobie zostawia i co w pierwszej kolejności godne jest pamięci o Nim. Dlaczego Alek jest  reprezentantem Solidarności zwycięskiej, a jednak  nie w pełni spełnionej!

Alek dla Solidarności dużo zrobił, ale jeszcze więcej się spodziewał, Solidarność, bycie w Solidarności było dla Niego głównym nurtem życia ,lekiem na całe zło….. zło które widział wokół, zło, które zwalczał.

Solidarność 1980

Kiedy zaczęła rodzić się Solidarność najpierw w lipcu na Lubelszczyźnie, a potem w sierpniu równo w całej Polsce, to Alek miał szczęście, bo był pracownikiem z Huty Warszawa. Konstytutywny moment tworzenia Solidarności w Warszawie, to dzień  31 sierpnia 1980r., kiedy na terenie Huty Warszawa. przy polowym ołtarzu i drewnianym krzyżu, na otwartym terenie ksiądz Jerzy Popiełuszko odprawił mszę dla strajkujących pracowników Huty Warszawa. To spotkanie zaowocowało od razu serdecznymi więziami i to raz na zawsze, do końca życia. Alek poznając ks. Jerzego od razu dołącza do grona tych którzy księdzu Jerzemu pomagają, ochraniają, uczą się od niego. Od księdza Jerzego uczy się Alek tej definicji, która mówi: „ Solidarność  to jedność rąk, serc i umysłów zakorzenionych w wartościach, które są zdolne przemieniać świat. Świat czyli przede wszystkim – Polskę. W latach 1980-1981r. Alek będzie zaangażowany w to, jak solidarnie  przemienić Polskę w duchu kultury Solidarności.

Zamach na Wolność i Solidarność grudzień 1981 – luty 1989).

Zamach na Wolność i Solidarność to była bezprawna zbrodnia, w której PRL-owska komunistyczna władza nie mając dość sił milicji, służb represji, zniewoliła polskich żołnierzy by w  mundurze przy użyciu broni palnej i na dodatek broni pancernej, atakować bezbronną ludność cywilną. Trzeba było z tym walczyć! Alek walczył w domu, poza domem, na ulicach i w konspiracyjnym podziemiu.

W domu Alka  ukrywał się ścigany przez SB Seweryn Jaworski, wiceprzewodniczący Regionu Mazowsze. Z domu Alka, Zofia i Zbigniew Romaszewscy emitowali audycje „Radia Solidarność” wychwytywane przez mieszkańców Warszawy.”.

Alek organizował pielgrzymki na Jasną Górę dla członków solidarności wspólnie z innym działaczem Solidarności  Zbigniewem . A. Adamczykiem. Uczestniczył w akcjach sabotażowych,  i protestacyjnych podziemnych struktur Solidarności Huty Warszawa. Za ten czas 7 lat walki Aleksander Piwoński otrzymał  od Prezydenta Andrzeja Dudy Krzyż Wolności i Solidarności i należy do grona Dam i Kawalerów Krzyża Wolności i Solidarności.

Solidarność 1990 – 2026

Walka w latach 90. była inna niż walka w latach 80. , ale to też była mordercza walka, czasem na śmierć i życie, życie i śmierć ludzi albo zakładów pracy. Nie przeżył tej walki Ursus, Fabryka Kabli Ożarów   nie przeżyło FSO, a Alek  relacjonując sytuację z pola walki niezmiennie mógł powtarzać: „ … a jednak ciągle Huta jest” . O Hutę Warszawa, żeby była, Alek walczył, tu cała Solidarność wygrała. Ta wygrana nie przesądza sprawy raz na zawsze, tylko jest zobowiązaniem na przyszłość, zobowiązaniem do pracy i, jak trzeba, walki.

Ta wojna Solidarności z komuną i post- komunistami w latach 90. Jeszcze nie nazywała się „hybrydową”, ale miała wszystkie cechy, by ją właśnie nazwać. Zmienił się arsenał środków walki, zmienili swe oblicze wrogowie/zdrajcy często udając przyjaciół albo doradców/ekspertów.. Mieliśmy na to z Alkiem antidotum, nuciliśmy solidarnościowego barda Andrzeja Garczarka  ; „ …przyjaciół nikt nie będzie mi wybierał, wrogów poszukam sobie sam, dlaczego ciągle ktoś bez przerwy, poucza wciąż w co wierzyć mam…” .

Po roku 2000 to pouczanie i dyktowanie w co mamy wierzyć i jakie mamy mieć zdanie w tej lub tamtej sprawie osiągnęło poziom patologiczny, znów musieliśmy się uczyć jak bronić wolności naszej wspólnej i osobistej, bronić się przed zniewoleniem umysłów.

Aleksander Piwoński 46 lat swojego życia poświęcił aktywnej działalności w NSZZ Solidarność Region Mazowsze. Dzięki tej niezmienności w długim okresie czasu Aleksander Piwoński należy do ekskluzywnej kategorii „ludzi Solidarności” czyli tych o których wszyscy znajomi i oni sami mówią , „ że Solidarność to najważniejsza sprawa ich życia. Po roku 1989 Alek był we władzach Regionu Mazowsze niezmiennie do bieżącej kadencji (2023 – 2028). W NSZZ Solidarność Region Mazowsze nie ma drugiej osoby o takim zakresie i ciągłości pełnionych funkcji i nie będzie przez najbliższe dziesięciolecia.  Alek był we wszystkich solidarnościowych demonstracjach po roku 1990 urządzanych w Warszawie, zarządzał służbami porządkowymi i często przewodniczył tym demonstracjom Solidarności. Stąd jest osobą znaną przez wszystkich członków Solidarności. 20 maja 2026 roku Aleksander Piwoński  uczestniczył w wielkiej manifestacji Solidarności (ponad 100 tys. uczestników) na Trakcie Królewskim w Warszawie.

Przy grobie księdza Jerzego (42)

Znam tylko dwa miejsca w Warszawie, że czyjś grób jest pod stałą strażą i opieką. Jeden to grób zabitego w walce o niepodległość Nieznanego Żołnierza, drugi to grób  zamordowanego w okresie walki o Wolność i Solidarność księdza, duszpasterza Solidarności.

Alek od 1984r. do 2026, czterdzieści dwa lata   służył w parafii św. Stanisława Kostki w solidarnościowej straży przy grobie ks. Jerzego, którego znał osobiście i którego wspierał za życia w ramach działalności KZ NSZZ Solidarność Huty Warszawa. 42 lata to znów solidarnościowy dorobek Alka jedyny w swoim rodzaju.

Więcej Soli…

Najbardziej lubię Solidarność za możliwość spotkania, wspólnej pracy i walki z takimi ludźmi jak Alek. Alek był uosobieniem naturalnego rozwijania kultury Solidarności w różnych wymiarach i postaciach, to Alek na Krajowym Zjeździe Delegatów NSZZ Solidarność potrafił apelować o „ więcej soli, więcej Solidarności w samej Solidarności” .Naturalną koleją rzeczy pojawią się następcy, ale nikt Go nie zastąpi.Bez Alka będzie : „mniej Soli…”

– Alek żył Solidarnością i był w tym postacią w Regionie Mazowsze symboliczną.

W Pamiętniku  Solidarności ELA  Alek wpisał się tak:

 „Elu znasz mnie i wiesz, że jedno co zrobię co mogę zrobić to ocalić w sobie Ciebie…”

Dziś te słowa Alka ja sam powtarzam sobie. Czuję, że zaczyna się nieuchronnie czas wspomnień.

ostatnie spotkania, pierwsze wspomnienia.

To 3 czerwca 2026r. na Kępie Potockiej świętowałem z Alkiem wyborcze zwycięstwo Solidarności, to z czerwca 1989r., kiedy to wygraliśmy   wynikiem: 99:1 (Senat), 165 :0 (Sejm). Alek kolejny raz przyszedł razem z żoną, organizatorem spotkania był jak zawsze Mariusz Ambroziak. Dobre spotkanie z ludźmi, którzy słuchając ballad Jacka Kaczmarskiego, starali się wskrzesić bojową, ale zdrową wspólnotową atmosferę czerwca ’89. Z tego dnia pochodzi ostatnie zdjęcie Alka, jakie mam w swoim archiwum.

Spotkaliśmy się  5 sierpnia br. na Nowym Świecie, w stałym miejscu naszych spotkań, w stałym składzie: Alek Piwoński, Andrzej Chałek i ja. Odbyliśmy ucztę polską w restauracji Specjały Regionalne i  zwyczajową debatę o dobrych i złych wydarzeniach coraz bardziej otaczającej nas rzeczywistości. Alek opowiadał o swoich ostatnich wyczynach piłkarskich. Wspólnie umawialiśmy się  na obchody45 rocznicy grudnia ’81.

22 sierpnia syn Alka zawiadomił mnie, że Alek trafił do szpitala. Kiedy  dowiedziałem się o śmierci Alka pomyślałem tylko tak:

Alek, niech Cię  dalej Bóg poprowadzi, Przyjacielu, Amen.

                                  Zbigniew Jacek Jackiewicz

s.p.-Aleksander-Piwonski-1953-2026
ś.p. Aleksander Piwoński 1953-2026

Czytaj więcej

Najnowsze wpisy